Bezrobocie w Polsce rośnie. Które zawody tracą pracę najszybciej

Najnowsze dane pokazują wzrost bezrobocia w Polsce. Przybyło ponad 100 tys. bezrobotnych, a lista zagrożonych zawodów się wydłuża.

Bezrobocie w Polsce na koniec 2025 roku wyraźnie wzrosło, co potwierdzają najnowsze dane resortu pracy. Stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu wyniosła 5,7 proc., czyli o 0,1 punktu procentowego więcej niż miesiąc wcześniej. W urzędach pracy zarejestrowanych było ponad 880 tys. osób bez zatrudnienia. W ujęciu rocznym liczba bezrobotnych zwiększyła się o ponad 100 tys. To sygnał, że rynek pracy zaczyna wyraźnie hamować, enguide.pl  podaje, powołując się na businessinsider.com.pl.

Grudzień tradycyjnie jest miesiącem wzrostu liczby osób bez pracy, co ma związek z sezonowością i ograniczeniem rekrutacji. Firmy rzadziej otwierają nowe procesy zatrudnienia, a część umów czasowych wygasa wraz z końcem roku. Jednocześnie spada liczba nowych ofert trafiających do urzędów pracy. Dane z końcówki roku pokazują, że ten trend był szczególnie silny.

Duże różnice między regionami

Choć średnia stopa bezrobocia w skali kraju wyniosła 5,7 proc., sytuacja w poszczególnych województwach znacząco się różni. Najniższe bezrobocie odnotowano w województwie wielkopolskim, gdzie wskaźnik wyniósł 3,6 proc. Na drugim biegunie znalazły się regiony wschodnie i północno-wschodnie. W województwach podkarpackim oraz warmińsko-mazurskim stopa bezrobocia sięgnęła 9,2 proc.

W ujęciu liczbowym najwięcej nowych bezrobotnych przybyło w województwach podkarpackim i małopolskim, gdzie wzrost wyniósł po około 1,7 tys. osób. Znaczące wzrosty odnotowano także w województwach śląskim i lubelskim. Co istotne, w żadnym regionie kraju liczba bezrobotnych w grudniu nie spadła. To pokazuje, że pogorszenie sytuacji miało charakter ogólnokrajowy.

W jakich branżach przybywa bezrobotnych

Struktura napływu bezrobotnych wskazuje, że problemy dotykają przede wszystkim kilku kluczowych sektorów gospodarki. Najwięcej osób rejestrujących się w urzędach pracy wcześniej było zatrudnionych w przemyśle i handlu. To branże szczególnie wrażliwe na spowolnienie gospodarcze oraz spadek konsumpcji. W budownictwie z kolei widoczny jest wpływ sezonowości i ograniczenia inwestycji.

Największy udział w napływie bezrobotnych miały osoby, które wcześniej pracowały w następujących branżach:

  • przetwórstwo przemysłowe – 13,6 proc. nowych rejestracji,
  • handel hurtowy i detaliczny – 12,9 proc.,
  • budownictwo – 7,9 proc.

Dane te pokazują, że problemy na rynku pracy nie ograniczają się do jednego sektora. Spowolnienie dotyka zarówno produkcji, jak i usług. To może mieć długofalowe konsekwencje dla struktury zatrudnienia w Polsce.

Te zawody są najbardziej zagrożone

Szczegółowe statystyki pokazują również, które profesje najczęściej pojawiają się w rejestrach bezrobotnych. W grudniu najwięcej osób zarejestrowanych miało doświadczenie w zawodach związanych z handlem, gastronomią oraz pracami fizycznymi. To zawody, w których dominują umowy czasowe i większa rotacja pracowników. W okresach spowolnienia są one szczególnie narażone na redukcje.

Najczęściej występujące zawody wśród nowo zarejestrowanych bezrobotnych to:

  • sprzedawca – 7,5 proc. napływu,
  • kucharz – 2,4 proc.,
  • magazynier – 1,7 proc.,
  • mechanik pojazdów samochodowych – 1,7 proc.,
  • robotnik gospodarczy – 1,7 proc.,
  • fryzjer – 1,6 proc.,
  • pomocniczy robotnik budowlany – 1,6 proc.,
  • ślusarz – 1,6 proc.,
  • technik ekonomista – 1,3 proc.,
  • pracownik produkcji – 1,2 proc.

Lista ta pokazuje, że problemy dotyczą zarówno zawodów usługowych, jak i technicznych. Wiele z nich jest silnie uzależnionych od koniunktury gospodarczej i poziomu popytu.

Coraz mniej ofert pracy

Równolegle ze wzrostem bezrobocia wyraźnie spadła liczba dostępnych ofert zatrudnienia. W grudniu do urzędów pracy zgłoszono jedynie 20,3 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To oznacza spadek o niemal 19 proc. w porównaniu z listopadem. W ujęciu rocznym liczba ofert była niższa aż o ponad 66 proc.

Najwięcej dostępnych ofert dotyczyło prac biurowych, produkcji oraz handlu. Wciąż poszukiwani byli także pracownicy utrzymania czystości, magazynierzy oraz robotnicy budowlani. Mimo to skala ofert była znacznie mniejsza niż rok wcześniej. Eksperci wskazują, że ograniczona aktywność rekrutacyjna firm może utrzymać się także w pierwszych miesiącach nowego roku.

Rynek pracy pod presją spowolnienia

Dane z końca 2025 roku pokazują, że rynek pracy w Polsce wchodzi w trudniejszy okres. Wzrost liczby bezrobotnych i spadek ofert pracy to sygnały ostrzegawcze dla gospodarki. Szczególnie niepokojący jest fakt, że wzrost bezrobocia objął wszystkie regiony kraju. Oznacza to, że problemy nie mają charakteru lokalnego.

Najbliższe miesiące pokażą, czy sytuacja na rynku pracy zacznie się stabilizować. Wiele będzie zależało od kondycji przemysłu, handlu oraz inwestycji. Na razie jednak statystyki jasno wskazują, że bezrobocie w Polsce pozostaje jednym z kluczowych wyzwań na początku 2026 roku.

Udostępnij