Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce obowiązują wyższe stawki akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe, co w praktyce oznacza wzrost cen w sklepach. Zmiany obejmują nie tylko papierosy, ale też płyny do e-papierosów, tytoń, tzw. wyroby nowatorskie, a także piwo, wino i inne kategorie alkoholu, enguide.pl podaje, powołując się na businessinsider.com.pl.
- Podwyżka akcyzy od 1 stycznia 2026. Co dokładnie drożeje
- O ile wzrosły stawki w 2026 roku. Najmocniej uderza w e-papierosy
- Jak to przełoży się na ceny w sklepach. Konkretne kwoty
- Podwyżki także w 2027 roku. Plan zakłada dalszy wzrost
- Dlaczego rząd podnosi akcyzę i jakie są wątpliwości ekspertów
- Co to oznacza dla konsumentów na początku 2026 roku
Podwyżki wynikają z wcześniej przyjętego planu, który rozpisano na kilka lat i który częściowo zaczął działać już w 2025 roku. W tle pojawił się też spór polityczny o większe podniesienie stawek, jednak ostatecznie nie weszło ono w życie. Mimo to konsumenci i tak zapłacą więcej, a różnice będą najbardziej odczuwalne w segmencie wyrobów nikotynowych.
Podwyżka akcyzy od 1 stycznia 2026. Co dokładnie drożeje
Nowe stawki dotyczą szerokiej grupy produktów, które w codziennych zakupach pojawiają się często, zwłaszcza w okresie poświątecznym. Od początku 2026 roku akcyza wzrosła na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane oraz tzw. wyroby pośrednie. Równolegle podniesiono obciążenia na papierosy, e-papierosy, tytoń do palenia, susz tytoniowy, cygara i cygaretki, a także wyroby określane jako nowatorskie. Mechanizm jest prosty: wyższa akcyza przekłada się na wyższe ceny detaliczne, bo producenci i dystrybutorzy przerzucają koszt na klientów. To oznacza, że wzrosty zobaczymy nie tylko w specjalistycznych punktach, ale też w zwykłych sklepach i dyskontach. Dla wielu osób będzie to kolejny sygnał, że 2026 rok zaczyna się od droższych zakupów.
O ile wzrosły stawki w 2026 roku. Najmocniej uderza w e-papierosy
W 2026 roku akcyza na papierosy wzrosła o 20 proc., a na płyn do e-papierosów aż o 50 proc. Podwyżka na alkohol jest zauważalnie niższa i wynosi 5 proc. dla alkoholu etylowego, piwa, wina, napojów fermentowanych oraz wyrobów pośrednich. Jednocześnie nie weszły w życie większe, planowane podwyżki akcyzy na alkohole na poziomie 15 proc., bo nie zostały zaakceptowane w tej wersji. W praktyce oznacza to, że zmiany najbardziej odczują osoby kupujące wyroby nikotynowe, szczególnie użytkownicy e-papierosów. Skala różnicy jest tu wyraźna, bo procentowo to właśnie płyny do e-papierosów rosną najszybciej.

Jak to przełoży się na ceny w sklepach. Konkretne kwoty
Wzrost akcyzy ma dać efekt widoczny na paragonach już na początku roku, zwłaszcza w przypadku papierosów. Szacowana średnia cena paczki papierosów w 2026 roku ma wynieść około 23,85 zł, co oznacza podwyżkę rzędu mniej więcej 2–3 zł względem poprzedniego roku. W przypadku płynu do e-papierosów różnica ma być jeszcze bardziej odczuwalna, bo za 10 ml konsumenci mogą płacić około 4–5 zł więcej niż w 2025 roku. Alkohol ma drożeć wolniej, a zmiana cen ma zamknąć się zwykle w kilkudziesięciu groszach na butelce. To nie wygląda spektakularnie w pojedynczym zakupie, ale przy regularnych wydatkach suma może szybko urosnąć. Dodatkowo część klientów może zacząć porównywać ceny między kategoriami, szukając tańszych zamienników lub promocji.
Podwyżki także w 2027 roku. Plan zakłada dalszy wzrost
Zmiany nie kończą się na 2026 roku, bo plan obejmuje również kolejny rok i przewiduje następne podwyżki. Dla papierosów przewidziano kolejny wzrost w 2027 roku o 15 proc., licząc rok do roku w części kwotowej akcyzy. Płyn do e-papierosów ma podrożeć akcyzowo w 2027 roku o kolejne 25 proc., co oznacza, że presja cenowa będzie utrzymana. Podobny schemat dotyczy wyrobów nowatorskich, tytoniu do palenia, cygar i cygaretek oraz suszu tytoniowego, gdzie tempo wzrostu pozostaje wysokie. W efekcie konsumenci muszą liczyć się z tym, że w horyzoncie dwóch lat ceny będą rosły stopniowo, a nie jednorazowo. Dla wielu gospodarstw domowych może to oznaczać konieczność przeliczenia wydatków, zwłaszcza jeśli te produkty kupowane są regularnie.
Dlaczego rząd podnosi akcyzę i jakie są wątpliwości ekspertów
Podwyżki akcyzy są zwykle uzasadniane dwoma argumentami: potrzebami budżetu państwa oraz polityką zdrowotną, czyli zniechęcaniem do używek. Wskazuje się też, że ceny papierosów i alkoholu w Polsce należą do najniższych lub jednych z najniższych w Unii Europejskiej, co ma wspierać tezę o przestrzeni do podnoszenia podatków. Jednocześnie pojawiają się ostrzeżenia, że szybkie podwyżki mogą wzmocnić szarą strefę i zachęcać część osób do szukania tańszych źródeł poza legalnym obrotem. W tej dyskusji pada również argument, że przy dużych różnicach cenowych bardziej opłacalne może stać się kupowanie używek za granicą. Krytycy zwracają też uwagę, że nielegalne produkty bywają bardziej ryzykowne dla zdrowia, bo ich skład i pochodzenie są trudne do kontrolowania.
Co to oznacza dla konsumentów na początku 2026 roku
Dla klientów najważniejsza jest prosta konsekwencja: od stycznia wchodzimy w okres droższych używek, a podwyżki w przypadku wyrobów nikotynowych są szczególnie mocne. Osoby kupujące papierosy czy płyny do e-papierosów najpewniej odczują zmiany szybciej niż konsumenci alkoholu, bo różnice kwotowe są tu bardziej widoczne.
W przypadku alkoholu podwyżka jest mniejsza, ale w skali roku również może przełożyć się na większe wydatki, zwłaszcza przy częstych zakupach. Warto pamiętać, że plan przewiduje kontynuację podwyżek również w 2027 roku, więc presja cenowa nie zniknie po kilku tygodniach. Dla wielu osób będzie to moment, w którym zdecydują, czy ograniczają zakupy, czy po prostu akceptują nowy poziom cen. Jedno jest pewne: 2026 rok zaczyna się od zmian, które widać w portfelu.






