Zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony? Do rządu trafiła petycja

Handel we wszystkie niedziele mógłby wrócić w zamian za mocniejsze gwarancje odpoczynku dla pracowników. Ministerstwo analizuje petycję złożoną w sierpniu 2026 roku. Nie jest to jednak projekt ustawy ani przyjęta decyzja rządu.

Zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony? Do rządu trafiła petycja

Zakaz handlu w niedzielę ponownie stał się przedmiotem debaty. Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpłynęła petycja proponująca odejście od obecnych ograniczeń, ale pod konkretnym warunkiem: osoby pracujące w handlu i systemach zmianowych miałyby otrzymać ustawowo zagwarantowany długi, nieprzerwany odpoczynek. Dokument został złożony 5 sierpnia 2026 roku, a resort oficjalnie potwierdza, że trwa jego analiza,  enguide.pl  podaje, powołując się nа gazeta.pl.

Pomysł zakłada kompromis między możliwością otwierania sklepów w niedziele a mocniejszą ochroną pracowników. Autor petycji proponuje co najmniej 48 godzin kolejnych dni wolnych, do których dochodziłby 11-godzinny odpoczynek dobowy. W praktyce dawałoby to minimum 59 godzin nieprzerwanej regeneracji.

Zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony? Do rządu trafiła petycja
Zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony? Do rządu trafiła petycja

Nie oznacza to jednak, że rząd zdecydował o likwidacji ograniczeń. Petycja jest obywatelskim postulatem analizowanym przez ministerstwo, a nie projektem ustawy przyjętym przez Radę Ministrów. Oficjalny rejestr wskazuje, że odpowiedź ma zostać udzielona bez zbędnej zwłoki, najpóźniej do 5 listopada 2026 roku.

Na razie sklepy nie otrzymały prawa do otwarcia w każdą niedzielę. Obowiązujące przepisy nadal ograniczają handel, a petycja dopiero przechodzi analizę. Dopiero ewentualna zmiana ustawy mogłaby zmienić zasady dla klientów i pracowników.

Handel w niedziele miałby wrócić pod jednym warunkiem

Autor petycji przedstawia się jako pracownik sektora logistyczno-handlowego. Jego propozycja wychodzi z założenia, że głównym problemem związanym z pracą w niedzielę nie jest sam dzień wykonywania obowiązków, lecz brak odpowiednio długiego odpoczynku w innym terminie.

W systemie zmianowym pracownik może otrzymać dni wolne w różnych częściach tygodnia. Według autora dokumentu prowadzi to do sytuacji, w której formalnie wymagany odpoczynek jest zapewniany, ale nie tworzy dwóch następujących po sobie dni umożliwiających dłuższą regenerację.

Proponowany model byłby prostszy: za pracę w weekend lub przy określonych grafikach zmianowych pracownik miałby uzyskać dwa następujące po sobie dni wolne.

„Uwolnienie handlu” autor petycji łączy bezpośrednio z mocniejszą ochroną prawa pracownika do rzeczywistego odpoczynku.

W praktyce właśnie ta gwarancja miałaby być ceną za powrót handlu w niedziele.

Skąd wzięło się 59 godzin nieprzerwanego odpoczynku?

Liczba 59 godzin może na początku wyglądać nietypowo, ale wynika ze sposobu skonstruowania propozycji. Autor chce zagwarantować pracownikom dwa pełne dni wolne następujące bezpośrednio po sobie.

Daje to 48 godzin.

Do tego dochodziłby 11-godzinny odpoczynek dobowy. Łącznie powstawałby blok minimum 59 godzin bez pracy. Petycja zakłada, że takie rozwiązanie miałoby szczególne znaczenie dla handlu, logistyki oraz innych branż wykorzystujących pracę zmianową.

Element proponowanego odpoczynkuMinimalny czas
Pierwszy pełny dzień wolny24 godziny
Drugi pełny dzień wolny24 godziny
Odpoczynek dobowy11 godzin
Łącznie59 godzin

Obecnie obowiązujące ograniczenia handlu koncentrują się przede wszystkim na tym, kiedy placówki mogą prowadzić sprzedaż i zatrudniać pracowników. Nowa propozycja przesunęłaby część ciężaru regulacji na organizację czasu pracy.

Czy zakaz handlu już został zniesiony?

Nie. Niedziele niehandlowe w Polsce pozostają obowiązującym elementem prawa.

Ustawa ograniczająca handel weszła w życie w 2018 roku. Co do zasady w niedziele objęte zakazem placówki handlowe nie mogą prowadzić zwykłej sprzedaży z udziałem pracowników, choć przepisy przewidują katalog wyjątków. Dotyczą one między innymi stacji paliw, aptek, części placówek gastronomicznych, sprzedaży internetowej oraz sklepów, w których handel prowadzi osobiście właściciel na zasadach określonych w ustawie.

W 2026 roku przewidziano osiem niedziel handlowych. Pięć z nich już minęło, natomiast trzy kolejne przypadają w grudniu przed Bożym Narodzeniem.

W kalendarzu na 2026 rok handel bez ogólnego zakazu przypada na:

  • 25 stycznia,
  • 29 marca,
  • 26 kwietnia,
  • 28 czerwca,
  • 30 sierpnia,
  • 6 grudnia,
  • 13 grudnia,
  • 20 grudnia.

We wrześniu 2026 roku najbliższa taka niedziela przypada więc dopiero 6 grudnia. Oficjalne zestawienie Zielonej Linii potwierdza osiem terminów wynikających z obowiązujących regulacji.

Dlaczego autor petycji chce dwóch kolejnych dni wolnych?

Sednem propozycji jest sposób układania grafików. Pracownik może mieć odpowiednią liczbę dni wolnych w okresie rozliczeniowym, lecz z jego perspektywy duże znaczenie ma także to, czy wolne występuje w jednym bloku.

Dzień wolny we wtorek i kolejny kilka dni później daje inne możliwości niż dwa kolejne dni bez obowiązków zawodowych. Autor petycji wskazuje szczególnie na pracowników wykonujących obowiązki w weekendy oraz osoby zatrudnione w systemach zmianowych.

59 godzin odpoczynku miałoby pozwolić nie tylko na regenerację, ale także na spędzenie czasu z rodziną, wyjazd lub załatwienie spraw wymagających dłuższej przerwy od pracy.

Z punktu widzenia przedsiębiorców taki model oznaczałby natomiast konieczność bardziej precyzyjnego przygotowywania grafików. Otwarcie sklepów w siódmym dniu tygodnia zwiększałoby możliwości sprzedaży, ale równocześnie nakładałoby obowiązek zapewnienia pracownikowi odpowiednio długiego bloku wolnego.

Autor petycji argumentuje, że możliwość handlu przez siedem dni powinna być powiązana z „bezkompromisową ochroną praw pracowniczych”.

Otwarte sklepy w niedzielę miałyby pobudzić inne branże

Petycja zawiera również argument ekonomiczny. Jej autor uważa, że pełne bloki odpoczynku rozłożone na różne dni tygodnia mogłyby zwiększyć aktywność konsumentów poza tradycyjnym weekendem.

Osoba, która otrzyma dwa wolne dni przykładowo w środę i czwartek, może wykorzystać je na podróż, gastronomię, rekreację albo zakupy. Według autora mogłoby to bardziej równomiernie rozłożyć ruch turystyczny i konsumpcję w ciągu tygodnia. Są to jednak argumenty przedstawione przez składającego petycję, a nie oficjalne prognozy ekonomiczne rządu.

Podobnie należy traktować twierdzenie, że dłuższy odpoczynek mógłby ograniczać absencję chorobową. Taki efekt jest elementem uzasadnienia petycji, a nie potwierdzonym rezultatem planowanej reformy.

Pomysł próbuje połączyć dwa interesy, które przez lata były przedstawiane jako sprzeczne. Sklepy otrzymałyby możliwość działania w większej liczbie niedziel, ale pracownik miałby dostać wyraźnie mocniejszą gwarancję odpoczynku. Czy taki kompromis trafi do projektu ustawy, na obecnym etapie nie wiadomo.

W petycji znalazł się także pomysł dotyczący wyborów

Dokument wykracza poza sam handel w niedziele. Autor zaproponował również rozwiązanie dla pracowników zmianowych wykonujących obowiązki w dniu wyborów lub referendum.

Chodzi o minimum godzinę płatnego czasu przeznaczonego na udział w głosowaniu. Według propozycji pracownik mógłby później odpracować ten czas w innym terminie. Autor uzasadnia pomysł sytuacją osób pracujących w długich zmianach, którym grafik i dojazdy mogą utrudniać dotarcie do lokalu wyborczego.

To także pozostaje wyłącznie postulatem zawartym w petycji. Nie jest obecnie dodatkowym uprawnieniem zapisanym w prawie pracy.

Co zrobi teraz Ministerstwo Pracy?

Petycja otrzymała numer 186-2026 i została oficjalnie opublikowana w rejestrze Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort wskazuje, że dokument jest analizowany.

Termin odpowiedzi został określony na nie później niż 5 listopada 2026 roku. Odpowiedź ministerstwa będzie istotna, ponieważ pokaże, czy resort widzi podstawy do dalszych prac nad przedstawionym rozwiązaniem.

Sama pozytywna odpowiedź na petycję również nie oznaczałaby jeszcze automatycznej zmiany prawa. Do zniesienia lub zasadniczego poluzowania zakazu potrzebna byłaby zmiana przepisów, a ta musiałaby przejść właściwą procedurę legislacyjną.

Dlatego klienci nie powinni zakładać, że sklepy będą otwarte w każdą niedzielę już w najbliższych tygodniach. Na 18 września 2026 roku obowiązuje dotychczasowy system.

Co może zmienić się dla klientów i pracowników?

Gdyby koncepcja przedstawiona w petycji została kiedyś przełożona na ustawę, skutki byłyby widoczne po obu stronach rynku.

Dla klientów oznaczałoby to możliwość wykonywania zakupów również w niedziele, które dziś są objęte zakazem. Centra handlowe, supermarkety i duże sieci mogłyby działać w większej liczbie dni.

Dla zatrudnionych najważniejszą zmianą byłoby nie samo przesunięcie dnia wolnego, lecz gwarancja jego ciągłości. Zamiast pojedynczych wolnych dni rozproszonych w grafiku pojawiłby się blok zapewniający minimum 59 godzin regeneracji.

Dla pracodawców oznaczałoby to z kolei bardziej wymagające planowanie obsady. Większa elastyczność w zakresie dni sprzedaży zostałaby połączona z bardziej restrykcyjnymi zasadami dotyczącymi odpoczynku personelu.

Na razie zakaz handlu w niedzielę nie został zniesiony. Do rządu trafiła petycja proponująca nowy kompromis, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje dokument i ma odpowiedzieć do 5 listopada 2026 roku. Do czasu ewentualnej zmiany ustawy zakupy w dużych sklepach nadal są możliwe jedynie w wyznaczone niedziele handlowe oraz w placówkach objętych ustawowymi wyjątkami.

Udostępnij