Ceny paliw w Polsce spadają. Benzyna 95 i diesel znów tańsze

Kierowcy w Polsce od czwartku mogą tankować taniej. Minister Energii ogłosił nowe maksymalne stawki dla benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego. Wszystkie trzy limity są niższe niż dzień wcześniej.

Ceny paliw w Polsce spadają. Benzyna 95 i diesel znów tańsze

Od czwartku 5 listopada 2026 roku kierowców obowiązują nowe maksymalne ceny paliw w Polsce. Litr benzyny 95 może kosztować najwyżej 6,29 zł, benzyny 98 maksymalnie 7,10 zł, natomiast oleju napędowego 7,97 zł. Wszystkie limity spadły w porównaniu ze środą, co oznacza kolejną zmianę cen w ramach rządowego mechanizmu ich ograniczania,  enguide.pl  podaje, powołując się nа money.pl.

Najbardziej, bo o 14 groszy na litrze, obniżono limit dla benzyny 98. W przypadku benzyny 95 oraz diesla różnica względem poprzedniego dnia wynosi po 8 groszy. Dla kierowcy tankującego 50 litrów oznacza to różnicę od 4 do 7 zł na jednym pełnym tankowaniu, jeżeli porównywać wyłącznie środowe i czwartkowe limity.

Nowe stawki są cenami maksymalnymi, a nie obowiązkowym cennikiem dla każdej stacji. Sprzedawca może oferować paliwo taniej, nie może natomiast przekroczyć ogłoszonego limitu. Dlatego rzeczywiste ceny widoczne na pylonach mogą różnić się między poszczególnymi stacjami.

Ile kosztuje benzyna i diesel 5 listopada

Czwartkowe limity obejmują trzy najpopularniejsze rodzaje paliwa używane przez kierowców samochodów osobowych i dostawczych. Benzyna 95 może być sprzedawana maksymalnie po 6,29 zł za litr, a benzyna 98 po 7,10 zł. Dla oleju napędowego górna granica wynosi 7,97 zł za litr.

Rodzaj paliwaŚroda 4 listopadaCzwartek 5 listopadaZmiana
Benzyna 956,37 zł/l6,29 zł/l-0,08 zł
Benzyna 987,24 zł/l7,10 zł/l-0,14 zł
Olej napędowy8,05 zł/l7,97 zł/l-0,08 zł

W środę maksymalna cena litra benzyny 95 wynosiła 6,37 zł, benzyny 98 7,24 zł, a diesla 8,05 zł. Dzień wcześniej, we wtorek 3 listopada, limity były jeszcze wyższe: odpowiednio 6,45 zł, 7,31 zł oraz 8,14 zł. Oznacza to, że na przestrzeni dwóch dni limit benzyny 95 spadł łącznie o 16 groszy, a oleju napędowego o 17 groszy.

Dla osoby tankującej 50 litrów benzyny 95 czwartkowy maksymalny rachunek wynosi 314,50 zł. Przy takiej samej ilości benzyny 98 jest to 355 zł, natomiast 50 litrów diesla kosztuje maksymalnie 398,50 zł.

„Już w najbliższy weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe, szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze” – mówił przy uruchamianiu jesiennej odsłony programu minister finansów Andrzej Domański.

Maksymalna cena nie oznacza jednej ceny na wszystkich stacjach

System maksymalnych cen paliw wyznacza górny pułap, którego sprzedawca nie powinien przekroczyć. Nie oznacza to jednak, że każda stacja musi ustawić dokładnie 6,29 zł za benzynę 95 albo 7,97 zł za olej napędowy.

W praktyce lokalna konkurencja nadal może powodować różnice. Stacja może obniżyć cenę o kilka lub kilkanaście groszy, zastosować promocję w ramach programu lojalnościowego albo zaoferować dodatkowy rabat po spełnieniu określonych warunków. Limit pozostaje natomiast granicą dla zwykłej ceny sprzedaży objętej mechanizmem.

Najważniejsze zasady można sprowadzić do kilku punktów:

  • stacje mogą sprzedawać benzynę i diesel poniżej ceny maksymalnej;
  • nie mogą oferować paliwa powyżej aktualnie ogłoszonego limitu;
  • nowe limity są publikowane przez Ministra Energii;
  • cena ogłoszona danego dnia zaczyna obowiązywać zgodnie z zasadami przewidzianymi w przepisach;
  • w dni wolne stosowany jest ostatni właściwy limit aż do kolejnego dnia roboczego.

Mechanizm ma także sankcje. Za niestosowanie ceny maksymalnej albo oferowanie paliwa powyżej dozwolonego poziomu kara administracyjna może sięgnąć 1 mln zł. Kontrolą przestrzegania regulacji zajmuje się administracja skarbowa.

Ceny paliw w Polsce spadają.  Benzyna 95 i diesel znów tańsze
Ceny paliw w Polsce spadają. Benzyna 95 i diesel znów tańsze

Dla właścicieli stacji codzienna zmiana limitu oznacza konieczność pilnowania nie tylko cen na pylonie, lecz także ustawień systemów sprzedażowych. Nawet niewielka różnica ponad dozwolony poziom może mieć znaczenie podczas kontroli.

Pakiet CPN ponownie obniża podatki na paliwa

Obecne limity są częścią trzeciej w 2026 roku odsłony programu Ceny Paliwa Niżej. Jesienna edycja rozpoczęła się 3 października i według rządowych założeń ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku. Jej podstawą jest jednoczesne wykorzystanie ceny maksymalnej oraz czasowo obniżonych obciążeń podatkowych.

VAT na określone paliwa silnikowe został zmniejszony z 23 do 8 proc. Akcyzę obniżono do poziomu wskazanego przez rząd jako najniższy dopuszczony przez regulacje unijne. Według informacji Ministerstwa Finansów oznacza to redukcję akcyzy o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego.

Jesienna odsłona programu składa się więc z kilku powiązanych elementów:

  1. obniżonej stawki VAT na objęte programem paliwa;
  2. niższej akcyzy na benzynę i olej napędowy;
  3. codziennie ustalanego limitu ceny detalicznej;
  4. kontroli przestrzegania limitów przez właściwe organy;
  5. finansowania części działań z podatku od nadzwyczajnych zysków branży paliwowej.

Pierwszą odsłonę programu wprowadzono wiosną, gdy sytuacja na Bliskim Wschodzie mocno wpływała na rynek ropy i paliw. Kolejna czasowa obniżka pojawiła się w drugiej połowie sierpnia. Trzecia edycja została uruchomiona jesienią i ma obejmować końcówkę 2026 roku.

Minister energii Miłosz Motyka, prezentując październikową odsłonę programu, wskazywał, że nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych mają zostać wykorzystane do finansowania działań obniżających ceny.

„Nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych osiągane w czasie kryzysu zostaną przeznaczone na obniżenie cen paliw” – mówił Miłosz Motyka.

Podatek od nadzwyczajnych zysków ma finansować część programu

Nowe przepisy podatkowe dotyczą firm zajmujących się produkcją paliw oraz określonych podmiotów prowadzących obrót paliwami z zagranicą. Ustawa obejmuje nadzwyczajne zyski osiągnięte od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku, a jej zasadnicze przepisy weszły w życie 1 listopada 2026 roku.

Stawka podatku wynosi 60 proc., ale nie jest naliczana od całego przychodu przedsiębiorstwa ani od całego jego zysku. Podstawą ma być nadwyżka ponad poziom wyznaczony według ustawowej marży referencyjnej.

Punktem odniesienia jest średnia marża sprzedaży paliw uzyskana przez danego podatnika w 2025 roku, powiększona o 20 proc. Jeżeli obliczona w taki sposób marża referencyjna byłaby niższa niż 2 proc., stosowany jest poziom 2 proc. Taką samą wartość przewidziano w określonych przypadkach dla podmiotów bez odpowiedniej historii działalności w 2025 roku.

Podatek na poziomie 60 proc. może brzmieć jak obciążenie obejmujące większość zysku firmy, ale konstrukcja ustawy jest inna. Stawka dotyczy wyliczonej nadwyżki ponad próg referencyjny. Zwykła rentowność przedsiębiorstwa wraz z przewidzianym w przepisach buforem nie jest opodatkowana według tej stawki.

Podczas prac parlamentarnych Ministerstwo Finansów szacowało wpływy z nowej daniny na około 4 mld zł. Minister energii informował z kolei w październiku, że łączna wartość działań związanych z tegorocznym wsparciem cen paliw ma wynieść niespełna 10 mld zł, przy czym tylko część tej kwoty zostanie pokryta podatkiem od nadzwyczajnych zysków.

Ustawa obowiązuje, ale trafiła również do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych 1 października 2026 roku. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że ustawa została ogłoszona i weszła w życie, a równolegle jej zgodność z konstytucją ma zostać oceniona przez TK.

Prezydent argumentował, że odpowiedzialność za poziom cen paliw i konstrukcję przyjętych rozwiązań spoczywa na rządzie. Sam fakt skierowania ustawy do Trybunału nie zatrzymał jednak jej wejścia w życie.

Dla kierowców najważniejszym elementem pozostaje mechanizm cen maksymalnych. To właśnie publikowany limit określa, ile najwięcej stacja może żądać za litr paliwa danego dnia.

Co oznaczają nowe ceny dla kierowców

Czwartkowa zmiana jest korzystna dla osób planujących tankowanie, choć różnica na pojedynczym litrze nie jest duża. Przy większej ilości paliwa zaczyna być już zauważalna. W porównaniu ze środą pełne 50-litrowe tankowanie benzyny 98 według maksymalnego limitu może kosztować o 7 zł mniej, a benzyny 95 i diesla o 4 zł mniej.

Ceny paliw w Polsce spadają.  Benzyna 95 i diesel znów tańsze
Ceny paliw w Polsce spadają. Benzyna 95 i diesel znów tańsze

Najważniejsze wartości na 5 listopada to:

  • benzyna 95: maksymalnie 6,29 zł/l;
  • benzyna 98: maksymalnie 7,10 zł/l;
  • diesel: maksymalnie 7,97 zł/l.

Ceny obowiązujące w piątek zostaną określone w kolejnym obwieszczeniu Ministra Energii. Sam mechanizm pozostawia możliwość dalszego spadku stawek, jeśli wartości uwzględniane przy wyliczaniu limitu będą niższe.

Na stacji nadal opłaca się więc porównywać ceny, ponieważ limit wskazuje jedynie górną granicę. W czwartek 5 listopada każdy z trzech podstawowych rodzajów paliwa ma jednak niższy maksymalny poziom niż dzień wcześniej, a benzyna 95 ponownie zeszła poniżej granicy 6,30 zł za litr.

Udostępnij