Policjanci prowadzą rozbudowane śledztwo dotyczące handlu opioidami w Polsce. 10 sierpnia 2026 roku w powiecie bydgoskim zatrzymali 37-letnią kobietę oraz 40-letniego mężczyznę. To kolejny etap sprawy, w której wcześniej w ręce funkcjonariuszy trafił między innymi 58-letni lekarz anestezjolog z Dolnego Śląska, enguide.pl podaje, powołując się na interia.pl.
- Policja zatrzymała kolejne dwie osoby pod Bydgoszczą
- Anestezjolog miał wystawiać recepty za pieniądze
- Cztery młode kobiety zmarły. Od tego zaczęto łączyć sprawy
- Jak miał działać mechanizm nielegalnego obrotu lekami?
- Leki opioidowe poza kontrolą medyczną stają się poważnym zagrożeniem
- Co zabezpieczyli policjanci podczas ostatniej akcji?
- 17 zatrzymanych, ale postępowanie nadal trwa
Skala postępowania jest znacznie większa niż jedno sierpniowe zatrzymanie. Od początku działań policja zatrzymała łącznie 17 osób, z których 10 zostało tymczasowo aresztowanych, a siedem objęto dozorem. Według ustaleń funkcjonariuszy środki miały trafiać między innymi do młodych kobiet znajdujących się w kryzysie emocjonalnym. Cztery kobiety zmarły po zażyciu nielegalnie pozyskanych substancji.
Policja zatrzymała kolejne dwie osoby pod Bydgoszczą
Do najnowszej akcji doszło 10 sierpnia na terenie powiatu bydgoskiego. Działania przeprowadzili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wspólnie z policjantami zajmującymi się przestępstwami przeciwko życiu i zdrowiu.

Zatrzymani to 37-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna. Osoby znajdujące się w mieszkaniu nie chciały otworzyć drzwi, dlatego funkcjonariusze zdecydowali się na wejście siłowe. Podczas przeszukania zabezpieczyli między innymi telefony, sprzęt elektroniczny, pieniądze, środki odurzające oraz narkotyki.
17 osób zatrzymanych to aktualny bilans prowadzonego postępowania. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 37-latki, natomiast wobec zatrzymanego razem z nią mężczyzny zastosowano dozór policyjny.
Policja podkreśla, że sprawa nadal ma charakter rozwojowy. Oznacza to dalszą analizę zabezpieczonych materiałów i ustalanie pełnej skali działalności grupy.
Ostatnia akcja nie rozpoczęła tego śledztwa, lecz jest kolejnym jego etapem. Pierwsze wątki pojawiły się znacznie wcześniej. Z czasem funkcjonariusze zaczęli łączyć poszczególne przypadki i osoby w jedną sprawę.
Anestezjolog miał wystawiać recepty za pieniądze
Jednym z najważniejszych wątków postępowania jest działalność lekarza zatrzymanego w listopadzie 2025 roku. 58-letni anestezjolog z Dolnego Śląska miał odpłatnie wystawiać recepty na środki farmakologiczne, mimo braku wskazań medycznych. Według policji medykamenty po wykupieniu trafiały następnie do nielegalnego obrotu.
Skala wystawiania recept miała być duża. Śledczy ustalili wcześniej, że do ich generowania wykorzystywano także numery PESEL osób nieświadomych tego, że ich dane zostały użyte. Lekarz usłyszał zarzuty dotyczące między innymi nielegalnego obrotu substancjami oraz poświadczania nieprawdy w dokumentacji i został tymczasowo aresztowany.
Nowy wątek pojawił się wraz z zatrzymaniem 37-letniej kobiety. Funkcjonariusze ustalili, że miała przelać lekarzowi około 200 tys. zł w zamian za wystawione recepty. Po realizacji recept zakupione preparaty miały być sprzedawane innym osobom pojedynczo albo w blistrach.
Z ustaleń śledczych wynika, że recepty miały być elementem mechanizmu pozwalającego pozyskiwać legalnie wytwarzane leki, a następnie kierować je poza legalny system dystrybucji.
To istotne rozróżnienie. Postępowanie nie dotyczy wyłącznie klasycznych narkotyków, ale również leków dostępnych legalnie pod warunkiem właściwego zastosowania medycznego. W niekontrolowanym obrocie te same preparaty stają się źródłem poważnego zagrożenia.
Cztery młode kobiety zmarły. Od tego zaczęto łączyć sprawy
Najpoważniejszym elementem śledztwa są zgony młodych kobiet. Policja informowała już w listopadzie 2025 roku, że w badanym procederze cztery młode kobiety zmarły po zażyciu nielegalnie pozyskanych środków. Funkcjonariusze wskazywali, że odbiorczyniami preparatów często były osoby znajdujące się w kryzysie emocjonalnym.
Jeden z pierwszych istotnych przypadków miał miejsce we wrześniu 2024 roku na krakowskim Kazimierzu. Policjanci zostali wtedy powiadomieni o śmierci 19-latki. W mieszkaniu zatrzymali 35-letniego mężczyznę i znaleźli dużą ilość leków opioidowych. Sekcja zwłok wskazała, że przyczyną śmierci kobiety mogło być przedawkowanie leków, które wcześniej miała otrzymać od zatrzymanego.
W kolejnym przypadku ciało 27-letniej kobiety odnaleziono w windzie jednego z bloków na Prądniku Białym. Ustalenia policji wskazywały, że zwłoki przeniesiono tam z mieszkania. Funkcjonariusze znaleźli w lokalu leki psychotropowe, substancje odurzające, strzykawki i igły.
| Etap sprawy | Najważniejsze ustalenia |
|---|---|
| Wrzesień 2024 | Śmierć 19-latki na krakowskim Kazimierzu i pierwsze zatrzymanie |
| Początek 2025 | Śmierć 27-latki, której ciało znaleziono w windzie |
| Sierpień 2025 | Kolejne zatrzymania w Krakowie i Częstochowie |
| Listopad 2025 | Zatrzymanie 58-letniego anestezjologa i kolejnych osób |
| 10 sierpnia 2026 | Zatrzymanie 37-letniej kobiety i 40-letniego mężczyzny pod Bydgoszczą |
| Sierpień 2026 | Łącznie 17 zatrzymanych, w tym 10 tymczasowo aresztowanych |
Poszczególne wątki zaczęły tworzyć szerszy obraz, gdy policjanci analizowali pochodzenie zabezpieczanych leków. W ten sposób śledztwo prowadzone początkowo wokół konkretnych zdarzeń zaczęło obejmować kolejne osoby mające uczestniczyć w pozyskiwaniu i dalszej sprzedaży preparatów.
Jak miał działać mechanizm nielegalnego obrotu lekami?
Według dotychczasowych ustaleń policji schemat obejmował kilka etapów. Nie wszystkie zatrzymane osoby miały wykonywać takie same zadania, a zakres odpowiedzialności każdej z nich jest ustalany indywidualnie.
Mechanizm badany przez śledczych obejmuje między innymi:
- pozyskiwanie recept bez wskazań medycznych,
- wykupywanie leków zawierających opioidy lub substancje psychotropowe,
- dalszą sprzedaż całych opakowań, blistrów albo pojedynczych tabletek,
- kontakt z osobami poszukującymi silnie działających preparatów,
- przechowywanie i dystrybucję środków poza legalnym obrotem,
- przepływy finansowe między osobami objętymi postępowaniem.
W przypadku 37-latki śledczy zarzucają jej obrót znacznymi ilościami środków psychotropowych w okresie od 19 maja do września 2025 roku. To właśnie ona miała, według policyjnych ustaleń, przekazać lekarzowi około 200 tys. zł.
Nie każda osoba zatrzymana w sprawie ma taki sam status procesowy i nie wobec każdej zastosowano areszt. Dziesięć osób pozostaje tymczasowo aresztowanych, siedem znajduje się pod dozorem. O odpowiedzialności karnej ostatecznie rozstrzyga sąd.
Leki opioidowe poza kontrolą medyczną stają się poważnym zagrożeniem
Opioidy są grupą substancji wykorzystywanych w medycynie przede wszystkim w leczeniu bólu. Ich legalne zastosowanie nie oznacza jednak, że można przyjmować je bez kontroli albo przekazywać innym osobom. Szczególne ryzyko wiąże się z niewłaściwymi dawkami oraz łączeniem różnych substancji działających na ośrodkowy układ nerwowy.
W badanej sprawie policja mówi także o benzodiazepinach i innych środkach psychotropowych. Według wcześniejszych ustaleń część odbiorczyń znajdowała się w trudnej sytuacji psychicznej i emocjonalnej, co dodatkowo zwiększało ich podatność na uzależnienie oraz wykorzystanie.
Policyjne ustalenia pokazują, że sprawa nie ogranicza się do sprzedaży tabletek. Funkcjonariusze opisują również wykorzystywanie uzależnienia i szczególnie trudnego położenia części młodych kobiet.
W oficjalnych informacjach dotyczących wcześniejszych etapów śledztwa pojawia się także wątek wykorzystywania seksualnego części kobiet. To jeden z powodów.

Co zabezpieczyli policjanci podczas ostatniej akcji?
Sierpniowe zatrzymania w powiecie bydgoskim wymagały wejścia do mieszkania siłą. Funkcjonariusze podali, że osoby znajdujące się wewnątrz nie otworzyły im drzwi.
W trakcie przeszukania znaleziono środki mogące mieć znaczenie dla dalszego postępowania. Zabezpieczono pieniądze, narkotyki, środki odurzające, telefony komórkowe oraz inny sprzęt elektroniczny. Materiał ma pomóc w odtworzeniu kontaktów między podejrzanymi, przepływów finansowych i skali obrotu.
To właśnie analiza urządzeń elektronicznych oraz dokumentacji może mieć duże znaczenie dla dalszego biegu śledztwa w Krakowie. Policja oficjalnie zaznacza, że sprawa pozostaje rozwojowa.
17 zatrzymanych, ale postępowanie nadal trwa
Aktualny bilans obejmuje 17 zatrzymanych. Dziesięć osób zostało tymczasowo aresztowanych, natomiast wobec siedmiu zastosowano dozór policyjny. Wśród zatrzymanych znajduje się lekarz anestezjolog, któremu śledczy przypisują udział w mechanizmie pozyskiwania recept, oraz osoby podejrzewane o dalsze wprowadzanie preparatów do nielegalnego obrotu.
Najpoważniejszy wątek dotyczy śmierci czterech młodych kobiet. Policjanci nadal ustalają pełną skalę działalności grupy, badają zabezpieczone materiały i sprawdzają powiązania między poszczególnymi osobami.
Sprawa rozwija się od co najmniej 2024 roku, a sierpniowe zatrzymania w powiecie bydgoskim pokazują, że postępowanie wyszło daleko poza Kraków. Ostateczny zakres odpowiedzialności poszczególnych zatrzymanych będzie zależał od dalszych ustaleń śledczych, decyzji prokuratury i późniejszych rozstrzygnięć sądu.






